lauralanthas


Powrót

Wypadałoby napisać notkę...xD >> sobota, 10 marca 2007 22:19:19
Hmmm... Dawno nie pisałam i zostałam już wiele razy za to zbesztana, bywa :P. Dzisiaj mam wenę, więc piszę. Dwa miesiące życia minęły, więc trzeba się w czasie cofnąć...
Często nie jeździłam, jak to ja, ale coś tam jednak było.
Zaczęłam skoki w Sopocie. Pierwsza lekcja na Paszporcie, rozpoczynając od krzyżaków, a na okserach zakończywszy. Ten pierwszy raz w Sopocie bardzo ,mi się podobał i myślę, że było okey jeśli chodzi o tą moją mierną 'technikę'. Akurat wtedy padał śnieg, a ja zgrzana wyszłam na dwór i zachorowałam na 2 tyg, a co tam :P

Gdy się wykurowałam pojechałam do Sopotu i zastałam Lakmusa, który wrócił po paro miesięcznej przerwie :) Wsiadłam właśnie na niego i muszę powiedzieć, że było jak najbardziej okey. Czuję sentyment do tego konia, ponieważ miałam na nim swojąpierwszą sopocką jazdę(hehe, i to jaką ;D).
Następnie Ela zaproponowała mi darmową jazdę skokową, na którą się oczywiście zgodziłam z ogromnym entuzjazmem ;)

A to p.Ola na Paladynie.
Free Image Hosting at www.ImageShack.us

A więc pare dni później odbyła się owa jazda skokowa. Muszę przyznać, że szło się po niej załamać... beznadziejnie mi szło, w ogóle nie mogłam zgrać się z Lakim. Zero ręki na skoku, ciało z tyłu. Eh... to był dzień płakania.

Fotki ze 'skóków':
Free Image Hosting at www.ImageShack.usFree Image Hosting at www.ImageShack.usFree Image Hosting at www.ImageShack.us
A żeby nikt nie powiedział, że nie potrafię śmiać się z samej siebie, to oto fota po skoku- czyli leże na koniu bez strzemion:p
Free Image Hosting at www.ImageShack.us


Tydzień później odwiedziłam Sopot, bo Natalia jechała zawody ;) A Nina następnego dnia ;)

Oto kilka fotek Natali:



No i w końcu teraźniejszość ;) Dzisiaj byłam w Sopocie i okazało sie, że wraz z Niną, Natalą i Agą jedziemy w teren na plażę :D Strasznie się ucieszyłam, bo to zawsze było moje marzenie. Pojechałam na Paszporcie. Nasz konio śpioszek był bardzo żywy. Troszkę go utrzymać nie mogłam i przykro mi z tego powodu, bo psułam dziewczyną teren... Ale pojadą kiedyś bezemnie :P. Był kłus w wodzie i galop brzegiem... Ach, jest to wspomnienie, które warto powtórzyć !!
A oto fotki już po jeździe, przesiadłam się na Kanzasa, bo Paszport od razu poszedł na następną jazdę.

Natala na Lakim, Ja na Kanzasie:


Ja na Kanzasie:




~~Ola komentarze [7]



---------------------------------------
Szablon wykonałam JA
Zdjęcia realistyczne ;p