SOPOT hipodrom >> niedziela, 17 września 2006 10:44:22
Tydzień spóźnienia z notką. No ale cóż. Nie miałam weny.
10.09.2006
Umówiłam się na pierwszą jazdę w Sopocie z p.Olą. Nie powiem, troszę się denerwowałam. Już miesiąc nie jeździłam... No ale dojechałam o 9.30 na żabianke. Spotkałam się z Niną, i poszłyśmy we trzy do stajni(byłam jeszcze z Klaudią).
O 10tej wsiadłam na Lakmusa. Piękny, wysoki wałach. Z wyglądu miód. Okazało się, że pod siodłem też- troszkę diabłek. Dwa razy mi poniósł, bo się przestraszył, a zagalopowania zaczynał od baranka, ale jak się okazało z mojej winy. Ostatnie zagalopowanie jak najbardziej ok. Ręce mnie bolały po nim, bo nie dość, że musiałam go ostro zatrzymywaćprzy tych poniesieniach, to jeszcze się zwieszał troszkę. Ale nie było żle.
Jestem bardzo zadowolona. Z konia jak i z p.Oli, która dała mi dużo swietnych rad, które od razu wykorzystywałam i od razu działały. Ta pan zna swoje konie.
Później zostałam w stajni 2h z NinuHem, Dereczkiem i Klaudią. Było bardzo miło, szkoda tylko, że nie widziałam jazdy szkółki... :P:P Ale jeszcze napewno będę miała okazję :P Postaram się jak najszybciej odwiedzić sopot. No ale... 4 dyszki to dużo jak dla mnie ;)
Pozdrowionka dla:
*NinuHa
*Dereczka
*Klaudi
*p.Oli
... no i jabłko dla Lakiego.
Fotka Natli na Lakim
Mam nadzieję, że się nie obrazisz ;* ;P
Buźka ;*
~~Ola komentarze [14]
---------------------------------------
Szablon wykonałam JA
Zdjęcia realistyczne ;p