lauralanthas


Powrót

Koniec? >> poniedziałek, 24 października 2005 19:26:44
Tak więc dowiedziałam się, że Basiołek do szkółki nie wróci :(. Koniec z jazdą z instruktorką. Pozostane tylko ja i Takson. Sama... Bez Izy... :(((((((. Ja nie chcem tak skończyć. Oczywiście Iza mówi, że być może będzie nowy koń szkółkowy, ale kiedy? Po zimie? Buu...
Ostatnio Tako nie chodził dwa tygodnie, i takie boskie barany strzelał. Przy moich umiejętnościach ciężko go uspokoić... Ogólnie ujmując wczorajsza jazda była do bani...
Kolejna zła wiadomość... Korcik ma chore serduszko :(. Moje największe marzenie i ukochany koń... Eh, eh... może uda mi się pojechać do Runowa 10 listopada. Chciałabym, aby Marta i Monika pojechały, ale nie wiadomo...
Ogólnie reansumując, to mój koński świat się zawalił. Może być gorzej? Mogłoby nie być Taksona... Ciekawe czy ten koń mnie kiedyś zabije... Hm...

~~Ola komentarze [2]

Runowski Hubertus >> wtorek, 18 października 2005 23:49:16
Było poprostu czadowo. Runowo, jak zawsze, okazało się wspaniałym miejscem, w którym przeżyłam równie wspaniałe chwile. Bardzo się cieszę, że miałam okazję tam przyjechać. Poza pogodą, to od wakacji nic tam się nie zmieniło. Magia tego miejsca nie rozpłynęła się i runowski czar działa.
Jeśli chodzi o sam przebieg Hubertusa, to Radek wygrał gonitwę- za długo nie trwała- na Gracji szybko dogonił lisa(p.Piotra) na Aurze. Jeździłam na padoczku na wielu konisiach- szkoda, że tylko raz na Korcie udało mi się skoczyć krzyżaka. Kort- skubaniec jeden- ciężko się go prowadzi na przeszkodę. W dodatku moje umiejętności skokowe nie są rewelacyjne... ;D.
Poznałam wspaniałych ludzi i bardzo chciałabym znowu się z nimi zobaczyć. Był naprawdę super skład. Pozdrawiam wszystkich.
Już dodałam część fotek z Hubcia, ale oczywiście to nie koniec!! Mam jeszcze tego trochę ;). A teraz DOBRANOC!

ps. dowiedziałam się, że Kort to Kord ;D. Ale dla mnie i tak zostanie to pierwsze :).

~~Ola komentarze [10]

Długa notka :) >> poniedziałek, 10 października 2005 12:46:23
Kolejny tydzień-kolejna lekcja informatyki. Nie miałam czasu na to w domu... Mamy robić prezentację, ale co tam- w domu zrobię. Powywalałam 30 zdjęć, na których umieszczenie nie zgodziła się Monika. Trudno. Jak wrócę do domu, to dodam nowe- ale już nie z Runowa, tylko TUTEJSZE.
Miałam napisać co tam w moim końskim świecie. A więc:
Dwa tygodnie temu, z Martą i Moniką pojechałyśmy na 2-godzinny teren. Pola, lasy... ale blisko stajni byłyśmy już jakieś 30 minut wcześniej. Nie wiedziałyśmy gdzie pojechać, więc skręciłyśmy w zarośniętą dróżkę. Takson nie chciał iść, więc zsiadłam i poprowadziłam go... A tam UL w ziemi!! Marta na grzbiecie Dolorez niezły kawałek pogalopowała, Monika Kalete jakimś cudem przytrzymała, a Takson wyrwał mi się z ręki, i pogonił za Dolorez.
- Łapcie go...! -cóż miałam krzyknąć ^^"? Na szczęście nie uciekł od swoich kobyłek.

Tydzień temu pojechałam na 2-godzinny teren z Klaudią. Odwiedziłyśmu Izę w stajni... Ale tam jest teraz ładnie- padok bajka! Nie mogę się doczekać, aż Basiołek będzie mógł pod siodłem chodzić... jeśli będzie mógł. Na Hubertusa będzie miała ostateczny test, czy wytrzyma(miała naderwane ścięgno). Jeśli się uda to wracam do szkółki, a jeśli nie... To może w zimę będzie nowy koń szkółkowy. Jak na razie jeżdzę na Taksonie- nie jest źle, ale wolałabym jeździć z instruktorką, niż sama.

Dwa dni temu znowu byłam u Taksona, ale zrobiłam sobie z Klaudią 'lekcję padokową'. Robiłam za instruktora... do póki nie przyszedł Patryk...(tu nastepuje seria niecenzuralnych słów). Jak można się tak chamsko wsicnąć? Chciałam nauczyć Klaudię półsiadu(bo zawsze jeździ w pełnym), a on jej kazał, żeby podotykała strzemion i ogona(ćwiczenia na balans). A najlepszy jego tekst: "Jak ona pójdzie na lonże, to może by z niej coś było"(mowa o Klaudii). No co za palant... Iza nas uczy długo, i o lonży nie wspominała... Grrr, ale jak to wszystko było dokładnie, to opowiem na gg.

No i mam prośbę: Nie życzę sobie, aby zdjęcia z mojego bloga były brane na inne pamiętniki (chyba, że pozwolę).

No i "no i" po raz 2: Za 4 dni Runowo!!! Łiiiii. W końcu długa notka, pozdrawiam.


ps. zdjęłam hasło :))))))))))))



~~Ola komentarze [4]

Też ważne... >> poniedziałek, 3 października 2005 13:21:33
Siedzę na informatycę, to mam chwilę do napisania notki. Oglądam zdjęcia z Runowa... i tęsknota wychodzi na wierzch ;). I przypomniało mi się... ŻE ZA 11 DNI JADĘ TAM! Ale nie mogę się doczekać... Szkoda, że bez Marty i Moniki... Ale już dość na ten temat.
Postanowiłam, że zdejmę hasełko z bloga :). Ale to, i o ostatnich tygodniach z końmi, w następnej notce.
Zapowiedź: dodam kilka zdjęć i działów. Buźka.

~~Ola komentarze [1]



---------------------------------------
Szablon wykonałam JA
Zdjęcia realistyczne ;p