lauralanthas


Powrót

Wnioski >> wtorek, 28 grudnia 2004 14:55:23
Ruszyła sie ta moja muzgownica, i doszła do wniosku, że czy bedzie dobrze czy źle zależy od wielu czynników. Np. od:
- pogody (chyba najważniejszy czynnik)
- dnia
- nastawienia człowieka
- nastawienia zwierzęcia
A do tak wyczerpujących wniosków doszłam po dzisiejszym dniu. A było to tak... Za górami, za lasami... oj to nie to. Jeszcze raz. Ekhem... Byłam dzisiaj na koniach. Poprzedniego dnia padało i było strasznie mokło a za tym idzie oczywiście... błotsko. Troche byłam spieta, bo bałam się, żeby Karina sie nie podtkneła. Koń to wyczuł i sie zdenerwowała i na jednym zakręcie w KŁUSIE brykneła mi ze 3 razy...gleba. Jak Iza ja złapała to była to meczarnia... No ale przynajmniej dobrą szkołe przeszłam, bo przecierz nigdy nie będzie wszystko na cacy, no i kolejnym plusem( wydaje mi sie, że to plus...) przejechałam sie na Rydwanie.. on ma taki mieki chód...
Czyli wychodzi na to, że trzeba byc zawsze na wszystko pzygotowanym, i nie zniechęcać się, bo będzie lepiej. Nie można bać się, i trzeba się wyluzować!!!!!

ps. jak wracałam d domu to roznosiłam nie przyjemny koński zapach, wiec jakoś wpadło mi do głowy :

"Wiem, że nic nie wiem" ---------> "Wiem, że... ŚMIERDZE"!
~~Ola komentarze [0]

Super >> wtorek, 21 grudnia 2004 19:11:14
A ostatnio na koniach było ekstra :D Izka chyba sie przeniesie do innej stajni, do tej gdzie siostry jeżdżą. Może być nawet fajnie. Tylko ten koń... Grawa.. podobno jest straszny. Iza mówi, że sobie poradzi, a to to już wiem, tylko czy ja sobie poradze!?!? Z tym to już gorzej ;D
~~Ola komentarze [0]

Źle....... >> niedziela, 12 grudnia 2004 10:48:36
Byłam wczoraj na koniach... Tak sie cieszyłam...,ale poszło mi tragicznie. Iza mówiła, ze Kajka(koń) wczoraj biegała, dlatego jest taka żywa... Chciałam iść stępem to ona wchodziła w kłus... jak już sobie zagalopowałam to nie sposób jej zatrzymać!! Prawie w płot wjechałam! Tak mnie ręce bolały, i tak sie bałam, że mysłałam, że wykituje na miejscu! Ale wziełam sie w garść (po jeździe). Musze ćwiczyć... stwierdziłam, że musze się oswoić z upadkami, wtedy będe bardziej swobodna, i zrozumiem, że teraz liczy się dobro konia, a nie to czy spadne czy nie :|...
Trening czyni mistrza... poradze se...
~~Ola komentarze [1]

HiHi >> niedziela, 5 grudnia 2004 21:31:40
Kupiłam czapsy wczoraj , a bryczesy, jak już mówiłam, pod choinką. Za 6 DNI!!!!!!!!!!!!!! Ide Na KONIE!!!!! JAk ja sie nie moge doczekać... A jutro pierwszy wf od 6 tyg... mam nadzieję, ze wszystko będzie ok... Troche sie boję.. ale i tak nic nie powiemnawet, jeśli będzie boleć jak %^$%^&^%&^%^%%^. No to do kidyś tam blogusiu ;)
~~Ola komentarze [0]



---------------------------------------
Szablon wykonałam JA
Zdjęcia realistyczne ;p